Nasza historia

Zofia i Marek — 42 lata rzemiosła

Zofia i Marek — jubilerzy z Krakowa

Wszystko zaczęło się w 1984 roku przy ul. Floriańskiej. Marek uczył się złotnictwa od swojego ojca, Zofia prowadziła sklep. Razem stworzyli miejsce, które Kraków zapamiętał na pokolenia. Każda sztuka, którą teraz kupujesz, była robiona ręcznie — z troską i szacunkiem do rzemiosła. Teraz kończymy ten rozdział, ale chcemy, żeby nasze srebro trwało dalej — w Waszych domach, na Waszych dłoniach.

— Zofia, Kraków 2026

Nasza historia

Cztery dekady przy Floriańskiej

1984
Początki przy Floriańskiej
Marek otwiera warsztat przy ul. Floriańskiej. Pierwsze pierścionki powstawały przy lampie, późno w nocy. Pierwsza klientka zapłaciła wędzoną szynką.
1990
Zofia dołącza do warsztatu
Zofia, absolwentka krakowskiej ASP, wnosi do pracowni wrażliwość na formę i kolor. Powstają pierwsze serie z bursztynem bałtyckim.
2003
Pierwsze wyróżnienie
Kolczyki Stefa zdobywają nagrodę Małopolski Mistrz Rzemiosła. Kolejka klientek sięga ulicy. Na wykonanie czeka się trzy tygodnie.
2026
Ostatni rozdział
Po 42 latach zamykamy sklep. Pozostało 156 sztuk — każda z halmarkiem srebra 925, każda z odręcznym listem od Zofii.
Zofia i Marek w jubilerni
Drogie Panie,

piszę do Was tak, jakbyśmy się znały — bo wiele z Was rzeczywiście pamiętam.

Marek skończył 76 lat w marcu. Ręce już nie te. Po ostatniej operacji nadgarstka lekarz powiedział: starczy, panie Marku.

Zostało nam jeszcze 156 sztuk. Każdą zrobiliśmy ręcznie, niektóre zaczęte jeszcze w latach dziewięćdziesiątych.

Chciałybyśmy, żeby trafiły do dobrych domów. Stąd ta wyprzedaż — nie z desperacji, z miłości.

Dziękujemy.

Zofia & Marek

Opinie · 487 ocen · 4.94/5

Co piszą nasze klientki

★★★★★
„Kupowałam tu z mamą w 2002"

Pamiętam ten sklep z dzieciństwa. Smutno mi, że zamykacie, ale cieszę się, że zdążyłam zamówić pierścionek mamy na pamiątkę. Wysłany w 36 godzin.

Maria W.
Maria W.
Kraków · 28 lutego 2026
★★★★★
„Srebro prawdziwe, czuć jakość"

Zamawiałam dla córki na imieniny. Piękne wykonanie, grubsze niż się spodziewałam. List od Zofii był niesamowity — córka go zachowała.

Bożena S.
Bożena S.
Poznań · 15 lutego 2026
★★★★★
„Jak prezent od mojej mamy"

Kolczyki Stefa kupiłam dla siostry na pięćdziesiąte urodziny. Pakowane w aksamitnym pudełku z odręcznym listem. Płakałyśmy obie.

Agnieszka K.
Agnieszka K.
Warszawa · 12 marca 2026
Jubilernia Zofia i Marek — ostatnie tygodnie
Ostatnie tygodnie

Zostało jeszcze 156 sztuk

Każda z nich robiona ręcznie. Każda z halmarkiem. Każda z odręcznym listem od Zofii. Kiedy znikną — nie powstaną już nowe.

Zobacz kolekcję